Po śmierci matki i odejściu ojca nie wychodziłam z jaskini. Leżałam w łóżku i płakałam. Nie spałam ani nie jadłam,tylko siedziałam sama w domu. W końcu przy jaskini zapukał Niall. -Proszę!-Powiedziałam żeby wszedł.
-Po co przyszedłeś?-Zapytałam ocierając łzy.
-Martwię się o ciebie i twoje siostry też.
-Niepotrzebnie.-Spuściłam łeb w dół.
-Nie sądzę. Cały czas tylko siedzisz w jaskini. Nic nie jesz i nie pijesz. Nie sypiasz. Jak mam się nie martwić? Słuchaj. Należy spojrzeć w przód. Jeśli cały czas będziesz patrzeć w tył ominie cię coś ważnego.-Podniósł mój łeb łapą.
-Łatwo ci mówić.
-Ja straciłem rodzinę,znajomych,a nawet planetę-mój dom więc wiem co mówię-Usiadł.
-Dobra. Wyjdę.-Po tych słowach poszłam do wyjścia. On za mną. Chodziliśmy razem po watasze. On próbował mnie rozbawić jednak na próżno. Kiedy nie patrzył wymknęłam mu się i poleciałam do samotnego zaułku i położyłam się tak,że prawie pyskiem dotykałam wody i znów zaczęły lecieć mi łzy. Jedna z nich wpadła do wody,a tam ukazało się coś. W tej chwili przybiegł Niall.
<Niall co to było?>
poniedziałek, 26 sierpnia 2013
środa, 14 sierpnia 2013
CD Death
Gdy dowiedziałem że moja żona nie żyje postanowiłem odejść od watahy a watahe zostawić swoim córką jak postanowiłem tak i zrobiłem odszedłem już nie wrócę
Od Ro Oraz Noris Do Nialla
-Wiesz Niall,ciesze się,że doszedłeś do tej watahy.
-Ja też.-Uśmiechnął się. Jedliśmy dalej.
Od Noris.
Bardzo mnie to ucieszyło,że ro świetnie dogaduje się z Niallem. Kiedy zjadłam,poszłam. Nie byłam już najmłodsza,a mój czas dochodził kresu. Stanęłam na krawędzi skały i zaczęłam śpiewać piękną pieśń. Z tyłu usłyszałam Death odwróciłam się. Za nim stała jeszcze Ro.Poczułam,że krawędź skały zaczyna pękać,a ja tylko stałam.
-Kocham was.-Powiedziałam. Death zaczął biec w moją stronę,a Ro lecieć,ale było już za późno. Skała się załamała i zaczęłam spadać. Rosaelle zaczęła lecieć po mnie,rozwalała skały lecące nade mną,a kiedy mogła mnie już chwycić,zrobiła to i próbowała podnieść,ale na próżno. Ja upadłam.Już nic nie słyszałam. Nastała ciemność. Mój czas dobiegł końca.
Kiedy spadałam:
Od Nialla Do Ro
- Nie mam po...- i w tym momncie przebiegła jakaś sarna pobiegłem za nią - Chodzi za mną !! - krzyknąłem.Po chwili już ją miałem . Zawołałem całą watahę na obiad nawet rodziców Ro . Gdy jedliśmy sarnę jedna z siustr Ro bodeszła do jedzenia :
- Przepraszam za spuzinienie - powiedziała ja wiedziałem że to była ona to była księżniczka nocy Moon moja dziewczyna już chciałem się podnieść gdyż Ro powiedziała .
( Ro co powiedziałaś ? )
Gdy szukałem Moon :
- Przepraszam za spuzinienie - powiedziała ja wiedziałem że to była ona to była księżniczka nocy Moon moja dziewczyna już chciałem się podnieść gdyż Ro powiedziała .
( Ro co powiedziałaś ? )
Gdy szukałem Moon :
Od Ro Do Nialla
-Nie nie znam-Szepnęłam do Nialla--Kim jesteś?-Zapytałam.
-Jestem Picallo i chciałbym dołączyć do tej watahy jeśli mogę.
-A. Możesz,tylko na przyszłość nie zakradaj się tak do nas-Uśmiechnęłam się. Zaprowadziłam go do Lesti,by oprowadziła przybysza,a ja zostałam sama z Niallem.
-Więc. Co teraz robimy?-Zapytałam.
<Niall co robimy?>
Od Nialla Do Ro
Gdy rano wstałem usłyszałem wycie to było dalej niż wataha postanowiłem pobiec i powiedzieć o tym reszcie ale najpierw musiałem zbudzić Ro :
- Ro Ro Roo !!!! Wstawaj !!!
- Coś się stało !
- Szybko jakiś wilk i to nie znajomy tu grasuję szybko musimy powiadomić resztę szybko !
- Dobrze !
Gdy tak biegliśmy napotkaliśmy się na tego wilka był on żółtawy i miał coś czarnego pod okiem .
- Ro znasz tego wilka ? - spytałem szeptem
- Ro Ro Roo !!!! Wstawaj !!!
- Coś się stało !
- Szybko jakiś wilk i to nie znajomy tu grasuję szybko musimy powiadomić resztę szybko !
- Dobrze !
Gdy tak biegliśmy napotkaliśmy się na tego wilka był on żółtawy i miał coś czarnego pod okiem .
- Ro znasz tego wilka ? - spytałem szeptem
Od Ro Do Nialla
Oprowadziłam Nialla po terenach watahy. Świetnie się bawiliśmy tak,jakbyśmy się już kiedyś znali. Później pokazałam mu jego jaskinię. Była obok mojej. Bardzo go polubiłam. Na koniec,poszliśmy na łąke oglądać zachód słońca. Po wydarzeniu powiedziałam:
-Już ciemno idziemy do jaskiń?
-Nie chcesz spać pod gołym niebem?
-Wiesz będzie ziiimno- Zaśmiałam się. On wyczarował ognisko.
-Czyli chcesz żebym została?-Zapytałam. On kiwnął głową.
-Heh. Ok zostanę-Uśmiechnęłam się. Przed snem jeszcze rozmawialiśmy,hihotaliśmy i śmialiśmy się. To było cudowne.
Co dalej Niall?
Od Nialla Do Flo
Gdy przechodziłem przez Aleje Czerwonych Drzew zobaczyłem piękną wilczycę chciałem podejść ale jakaś wilczyca zagrodziła mi drogę powiedziała :
- Siemka jestem Lesti ! - krzyknęła rzucając się na mnie .
- Cześć ? - powiedziałem z zdziwieniem ..
- Jak masz na imię ?! - krzyczała skacząc po mnie .
- Jestem Niall . - powiedziałam ...
Już chciała coś powiedzieć ale podbiegła ta piękna wilczyca i powiedziała do Lesti :
- Ej zostaw go ! -powiedziała . A gdy to powiedziała Lesti ze mnie zaszła .- Cześć jestem Ro a ty jesteś ?
- Niall !!! - Wykrzyknęła Lesti
- Ale się ciebie nie pytam - powiedziała - Więc Niall co cię tu sprowadza ?
- Ja niedawno tu wylądowałem jestem z innej planety .
- Rozumiem a tak właściwie mogę mieć ten zaszczyt i przyjąć cię do watahy ?
- Z wielką chęcią dołączę - powiedziałem i pobiegłem za wilczycą .
< Co dalej Ro ? >
Gdy spadłem z innej planety :
- Siemka jestem Lesti ! - krzyknęła rzucając się na mnie .
- Cześć ? - powiedziałem z zdziwieniem ..
- Jak masz na imię ?! - krzyczała skacząc po mnie .
- Jestem Niall . - powiedziałam ...
Już chciała coś powiedzieć ale podbiegła ta piękna wilczyca i powiedziała do Lesti :
- Ej zostaw go ! -powiedziała . A gdy to powiedziała Lesti ze mnie zaszła .- Cześć jestem Ro a ty jesteś ?
- Niall !!! - Wykrzyknęła Lesti
- Ale się ciebie nie pytam - powiedziała - Więc Niall co cię tu sprowadza ?
- Ja niedawno tu wylądowałem jestem z innej planety .
- Rozumiem a tak właściwie mogę mieć ten zaszczyt i przyjąć cię do watahy ?
- Z wielką chęcią dołączę - powiedziałem i pobiegłem za wilczycą .
< Co dalej Ro ? >
Gdy spadłem z innej planety :
Od Noris Do Death
Kiedy szłam sobie po lesie ni stąd ni z owąd skoczyła na mnie Flo.
-Mamo mamo mamo!-Krzyczała.
-O co chodzi skarbie?-Powiedziałam wstając.
-Ja poznałam takiego jednego wilka i i...
-Co skarbie?
-Teraz mam takie dziwne uczucie...
-Motylki w brzuchu?
-I nie tylko.
-To miłość skarbie. Zakochałaś się.
-Tak właśnie czułam.-powiedziała zatapiając się w myślach.
-Musisz mi o nim opowiedzieć
-A nawet pokarze ci go.
-Już nie mogę się doczekać córciu. Jestem taka dumna.I Flo zaczęła mnie gdzieś prowadzić. Po drodze opowiadała mi o nim i coraz bardziej mi się podobał (oczywiście chodzi o charakter itp. dla mojej córeczki jak to mamie chłopak córki) w końcu doszłyśmy na miejsce. On czekał.
-Dzień dobry-powiedział.
-Witaj. Jestem matką Flo.
- Rain miło mi.-Spędziliśmy we trójkę całe popołudnie. Bawiłam się świetnie. Ten chłopak był porządny i dobry. Cieszyłam się z wyboru Flo.
<A co u Ciebie Death?>
Ten chłopak:
Od Death Do Noris
Gdy bawiłem się z Star po chwili Star zaczęła płakać spytałem się jej czemu płacze a ona powiedziała :
- To boli !
- Ale przecież nic ci nie zrobiłem - powiedziałem ze smutkiem .
- Ale mnie boli bok ! - i popatrzyłem z boku Star wyrastały skrzydła star miała też o dziwo skrzydła przy nogach bardzo się ucieszyłem i przytuliłem ją a ona się ucieszyła i przytuliła mnie byłem z niej tak dumy . Po chwili ona powiedziała :
- Tatusiu ! Będę miała skrzydła tak jak ty i Ro ! - krzyknęła .
- T.a..kkk - nie mogłem wymówić zdania bo mnie tak sciskała .
- Oj ... przepraszam - powiedziała zadowolona
Gdy skrzydła jej wyrosły Star podleciała aż do samego nieba byłem z niej taki dumny ...
Star gdy wyrosły jej skrzydła :
- To boli !
- Ale przecież nic ci nie zrobiłem - powiedziałem ze smutkiem .
- Ale mnie boli bok ! - i popatrzyłem z boku Star wyrastały skrzydła star miała też o dziwo skrzydła przy nogach bardzo się ucieszyłem i przytuliłem ją a ona się ucieszyła i przytuliła mnie byłem z niej tak dumy . Po chwili ona powiedziała :
- Tatusiu ! Będę miała skrzydła tak jak ty i Ro ! - krzyknęła .
- T.a..kkk - nie mogłem wymówić zdania bo mnie tak sciskała .
- Oj ... przepraszam - powiedziała zadowolona
Gdy skrzydła jej wyrosły Star podleciała aż do samego nieba byłem z niej taki dumny ...
Star gdy wyrosły jej skrzydła :
wtorek, 13 sierpnia 2013
Od Noris Do Death
Byłam coraz starsza. Coraz mniej czasu mi zostało,ale chciałam nacieszyć się nim puki mogłam. Martwiła mnie tylko Ro. Tylko ona nie odkryła swoich mocy,a jest coraz starsza. Nie umiała nawet latać a w szkole coraz bardziej się z niej śmieją. Postanowiłam jej pomóc. Znalazłam ją i zabrałam na wysoką górę,na której są schodki. Poprosiłam ją,by skakała ze schodka na schodek coraz niżej z coraz większą odległością machając przy tym skrzydłami. Po paru próbach udało się. Latała jak zawodowiec o dziwo. Najpierw czuła się nie pewnie,ale później zadziwiła mnie swoją prędkością. Uznałam,że jej moc to wiatr,ale nie tylko. Zrobiła tornado wodne,a więc była to też woda,później kiedy już stanęła na ziemi,ta zatrzęsła się i zaczęła latać, a z niej zaczęły wyrastać rośliny. Zapanowała również nad ogniem. To była niezwykła moc. Moc wszystkich żywiołów. To było niesamowite. To...to było jak jak taniec. Taniec wilka z ziemią i darami matki natury. To było coś wspaniałego. Mogłam tak stać i patrzeć aż do śmierci.
<A co u ciebie death?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)


