Oprowadziłam Nialla po terenach watahy. Świetnie się bawiliśmy tak,jakbyśmy się już kiedyś znali. Później pokazałam mu jego jaskinię. Była obok mojej. Bardzo go polubiłam. Na koniec,poszliśmy na łąke oglądać zachód słońca. Po wydarzeniu powiedziałam:
-Już ciemno idziemy do jaskiń?
-Nie chcesz spać pod gołym niebem?
-Wiesz będzie ziiimno- Zaśmiałam się. On wyczarował ognisko.
-Czyli chcesz żebym została?-Zapytałam. On kiwnął głową.
-Heh. Ok zostanę-Uśmiechnęłam się. Przed snem jeszcze rozmawialiśmy,hihotaliśmy i śmialiśmy się. To było cudowne.
Co dalej Niall?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz