Następnego dnia,usłyszałam odgłosy walki. Szybko tam pobiegłam. Ku moim oczom ukazała się walka: Death kontra jakiś wilk. Szybko położyłam się,żeby mnie nie widzieli. Widziałam,że wilk ma przewagę. Zaczęły dochodzić kolejne wilki i atakować Death. Kiedy on upadł stanęłam i krzyknęłam:
-Stop!-Wilki spojrzały się na mnie. Death patrzył się na mnie jakby mówił: -"Nie rób tego! Nie wiesz z kim masz do czynienia."-Ale nie posłuchałam. -Nie wstyd wam,że napadacie na jednego wilka w 6? Co on wam takiego zrobił? -Był tu. -To jego teren! -Mam to gdzieś. A teraz i ty skończysz jak on!-Zaczęli iść w moją stronę. -DOŚĆ!!!-Krzyknęłam.-Nic mu nie zrobicie. Nie na mojej warcie.-Zaczęłam się przemieniać. Wyrosły mi skrzydła i...czułki. Zmalałam co nieco. Wilki zaczęły się śmiać. -Teraz wyglądasz jeszcze słabiej! Hahahahhahahahaha -Nie ocenia się po pozorach. -Hahahahah ha ha hhhhhaaaa- Przestał się śmiać i upadł. -Coś ty mu zrobiła?! Jak...-Powiedział jeden z jego kolegów. -Życie jest kruche-Uśmiechnęłam się i upadły następne wilki. Żywi pozostaliśmy tam tylko my. -Ale..jak?-Zapytał Death. -Jedna z moich mocy. -To rzadka moc.Jaa...Dziękuję.-powiedział. Uśmiechnęłam się i przemieniłam z powrotem w siebie. -Proszę.-powiedziałam idąc w stronę jeziora wodospadów. On został sam oswajając się z tym co się właśnie stało. <Co dalej Death?> Jak walczył z tamtym wilkiem:
Jak władam życiem i śmiercią :
|


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz