czwartek, 18 lipca 2013

Od Death Do Noris

- Ja..ja..ja ja nie nie nieważne - odszedłem ze łzami w oczach .
- Hej coś się stało ? Zraniłam cię czymś  ? - spytała .
- Nie nie ważne wspomnienia z przeszłości .
- Ale takie wspomnienia są bardzo ważne uwierz mi .
- Ja ja ja muszę już iści to był super wieczór - i poszedłem do swojej jaskini .
- Poczekaj a możesz mi powiedzieć co to za wspomnie ?! - spytała .
- Tak ...
- No to proszę mów - i usiadła .
- No więc .... gdy byłem jeszcze szczeniakiem mój tata zabrał mnie na wzgórze akurat spadła spadająca gwiazda i tata się spytał a co ja sobie życzę a ja powiedziałem ,że : - Żeby tata i mama byli ciągle przy mnie - ale w tej chwili napadły na tatę inne złe wilki mama ciągle płakała i zmarła na zawał ja sam zostałem ... i moje życzenia nigdy się nie spełniają .
- Rozumiem .... i ..... przepraszam -przytuliła mnie i lizneła mnie w policzek . Po chwili poszliśmy już do watahy i tam się pożegnaliśmy . 

(  Co jutro Noris ? )

Tak wyglądał tata : 















A tak mama :

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz