niedziela, 21 lipca 2013

Od Noris Do Death

Cały czas myślałam o Ro. Biedna. Inne wilki się z niej śmieją. Myśli przerwał mi odgłos walki wilka z...czymś małym? Kiedy doszłam na miejsce, zobaczyłam walkę: Jakiś wilk vs mała kocica. Od razu wkroczyłam w walkę. Kiedy wilk upadł i spojrzałam w jej stronę ona próbowała uciec,lecz miała z tyłu skałę. Widać się mnie bała.
-Nie bój się. Nic ci nie zrobię.
-N-na prawdę?
-Tak. Jestem Noris a ty?
-Jestem Rue. Jestem wdzięczna za uratowanie mi życia i w ramach podziękowania pragnę zostać twym towarzyszem.
-Ależ na prawdę nie trzeba.
-I tak nie mam się gdzie podziać,a ty wyglądasz na osobę godną zostania moją przyjaciółką.
-No dobra. Zgoda-Uśmiechnęłam się. Nastał wieczór,więc poszłam do jaskini. Rue poszła do innej nie daleko,którą jej pokazałam. Następnego dnia,ja miałam się opiekować dziećmi. Kiedy się z nimi bawiłam,jedno z wilcząt wpadło na małe drzewko łamiąc je i pobiegło dalej. Zostałam czekając na Lesti,która biegła z tyłu. Zatrzymała się przy drzewku,spojrzała na nie,a ono się odbudowało. To była moc lasu. Byłam taka dumna. Dzieci mi dorastają.
<A co ty robisz Death?>
To ten wilk:



















A to Rue:





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz